Artykuł
Esperti Dylitanti 31 października 2008
Nie ma zagrożenia, oszczędności Polaków są bezpieczne?
Nasze oszczędności, środki na lokatach w banku, czy te zdeponowane na kontach są już bezpieczne. Senat RP wyraził wczoraj swoje stanowisko w sprawie ustawy o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym oraz o zmianie innych ustaw.
Senat w dniu 30 października 2008 r. przyjął ustawę bez poprawek. Oznacza to w praktyce, że do równowartości 50 tysięcy Euro, a może nawet wkrótce do100 tysięcy Euro będzie można pozostawić bezpiecznie swoje pieniądze w Banku, zamiast uciekać z nimi do symbolicznej skarpety. Jeśli mamy zamiar trzymać w Banku sumy do 50 tysięcy Euro będzie to oznaczało, że możemy się przestać martwić o ich utratę z powodu złej sytuacji Banku.
Dotychczas gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w 100% objęte były środki pieniężne o równowartości w złotych do 1.000 euro, a w przedziale o równowartości w złotych od 1.000 euro do 22.500 euro w 90% (liczone łącznie bez względu na liczbę umów rachunku bankowego zawartych przez deponenta z bankiem).
Co więcej, po Senat wyrażając swoje stanowisko przychylił się, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny nie będzie już w pełni zależny od decyzji prezesa NBP. Prezes Narodowego Banku Polskiego będzie mógł wyłącznie wyrażać swoją opinię co do podejmowanych czynności i sposobów zarządzania funduszami zgromadzonymi w BFG, a nie decydować samoistnie jak nimi zarządzać. Technicznie wygląda to tak, że dziś Minister Finansów ma możliwość szybszych reakcji przy zarządzaniu środkami zgromadzonymi w BFG. W świetle globalnego kryzysu wiele Banków znalazło się na granicy upadłości, lub znalazło się w tragicznej sytuacji. Islandzki nadzór finansowy (IFSA) kontynuuje procedurę przejęcia kontroli nad LandsBankinn, drugim co do wielkości bankiem Islandii. Szereg państw ma podobne problemy na własnym podwórku, marne to pocieszenie dla posiadaczy większych sum. Jest jednak proste rozwiązanie. Gwarancje udzielane przez BFG udzielane są dla Banków, a nie dla konkretnych ludzi. Dysponując więc większą sumą można umieścić oszczędności w kilku bankach i wówczas spać można naprawdę spokojnie.
Ale czy wszystko jest takie proste? Nikt o zdrowych zmysłach będąc nawet największym fachowcem, finansistą z krwi i kości, któremu by roztopione złoto płynęło w żyłach nie odważy się chyba dziś ferować wyroków jakie naprawdę szkody wyrządzi nam światowy kryzys w prywatnych portfelach? Na pewno jednak nam Polakom nie będzie trzeba długo czekać, aby odczuć tą globalną terapię szokową na naszych finansach.
Patrząc chociażby od strony zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi ( OFE ) do których to funduszy jak by niebyło, obowiązkowo odprowadzamy 7,3 procent naszych płac jakie otrzymujemy na rękę, sprawa nie jest już taka łatwa jak w przypadku prostoty zabezpieczenia naszych środków będących w Bankach przez BFG. Każdy z nas musi pogodzić się ze zmniejszeniem wartości aktywów OFE, co się przekłada na mniejszą ilość środków na wypłaty przyszłym emerytom. Wielu z nas z wizją rychłej wypłaty tego świadczenia nie jest w smak, że połowa wirtualnych pieniędzy wypracowywanych w realnym świecie nagle znika. Cóż, powinno się wybrać prostą metodę na zaradzenie wszelkim problemom. Można się wzorować na włodarzach i tak samo jak nasz rząd pociesza, pocieszyć rodaków i twierdzić, że kryzysu nie ma. Ja wolę inną metodę niż zamiatanie pod dywan, bo kryzys jest. Ile lat polski rynek będzie odbudowywał pozycję jaką miał? Na pewno latami. Tyle można powiedzieć dziś, a wszyscy powinniśmy cierpliwe poczekać aż opadnie kurz po bitwie.
Warto sobie również zadać pytanie czy nie jest już najwyższy czas, aby Polacy zaczęli oszczędzać!? Gdzie oszczędzać, jak to robić, aby unikać ryzykownych inwestycji? To na początku drogi oszczędzania ma mniejsze znaczenie, choć proszę tego nie lekceważyć.
Im więcej będziemy mieli zainwestowanych środków i im więcej będziemy inwestować na bieżąco tym większego nabiera to znaczenia. Najważniejszy jest jednak pierwszy krok.
Przychody minus wydatki muszą dawać różnicę wyższą od zera. Ta prosta zasada dotyczy każdego kto chce myśleć o przetrwaniu w świecie finansów, czyli na pewno każdego kto myśli o oszczędzaniu. Jeśli wydajemy więcej niż zarabiamy to jest to już pierwszy sygnał, że zjeżdżamy po równi pochyłej i czas z tym skończyć niezależnie od tego ile rocznie zarabiamy. W takiej sytuacji na nic się zda zwiększanie zarobków, kolejny etat czy zlecenia po godzinach. Proste? Pewnie, że tak. Tylko dla czego tak trudne do realizacji?
Przeczytaj 2 opinie
Dodaj swoją opinię »-
zośka
2008-10-31
19:55:40oszczędności
Są pewnie tacy, że mają problemy gdzie ulokować 50 tyś "ojroków" bezpiecznie. Ja mam wizję dobrnięcia od pierwszego do pierwszego. Mamy jakieś oszczędności, ale jedyne w co zamierzamy zainwestować i to w 90% na kredyt to nowe mieszkanie, a ceny są spore. Cieszę się, że miszkamy w Częstochowie bo w innych miastach jest drożej, lub jeszcze drożej.
-
zawiadowca
2008-10-31
21:50:03ceny i inne miasta
Ale ceny to nie wszystko, ważne jest jeszcze jakie są perspektywy rozwoju w danym mieście,ile można zarobić,dostępność kredytów, dalej ciągnąc wątek - jak można odpocząć w danym mieście.Parki,baseny,korty tenisowe itd.
Reklama na stacji
Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Plener Party II
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Zostań na pokladzie - baw się na Promenadzie
Kino letnie pod gwiazdami
Plener Party III
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
"moi drodzy, po co kłótnie, wszak i tak zginiemy w zupie" ;))))
bez przesady, aż tak dużo nie widziałam, ale trochę tego było ;)
w jednym Damian ma rację - jestem totalnie zakręcona na punkcie teatru i za dużo piszę o sztukach. Czy to się jakoś da leczyć? :)
Nie ma czegos takiego jak obiektywizm.
Kazda wypowiedz, krytyka, obraz, sa subiektywne.
Jest jednak subiektywizm z ktorym mozemy sie zgodzic, lub nie.
Z tego powodu niektorzy maja swoich ulubionych krytykow, rezyserow, fotografow.
Jezeli Damian bawil sie dobrze, wyniosl cos z tego spektaklu, nie odbierajcie mu tej radosci, i odwrotnie. Glupie jest podwazac opinie osoby
ktora na teatrze zjadla zęby i widziala kilkaset, lub kilka tysiecy sztuk.
Oczywiście różna sztuka dla różnej publiczności. Jedne lubi jelenie na rykowisku, inny dzieła Picassa. Jeden czyta Pynchona, inny tanie romanse. Tak było zawsze i nikt nie chce tego zmieniać. Na tym poziomie można powiedzieć "że o gustach się nie dyskutuje". Ale nie zmienia to faktu, że da się hierarchizować dzieła sztuki. Są wyraźne przesłanki na podstawie których można powiedzieć że Picasso był geniuszem, a jelenie to tylko twórczość dekoratywna, albo że Pynchon zmienił literaturę, a romanse to banalna rozrywka. Oczewiście nie wynika z tego, że wszyscy powinni czytać i oglądać tylko arcydzieła. Jelenie i romanse też są dla ludzi. No ale jak ktoś stara się postawić znak równości miedzy jeleniami a Picassem bo to i to komuś się podoba, to już jednak przesada jest.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Nalewka z porzeczek - przepisy
Wykwintny polski trunek w postaci nalewek odszedł nieco w zapomnienie »
Maseczka z własnego ogrodu
Wybór kosmetyków na rynku jest ogromny. Czy warto tracić czas na zrobienie ich samemu?(...)













