Felieton / Papieskie klony
TOMASZ JAMROZIŃSKI 10 lutego 2010
Papieskie klony
Nie wiem, czy posadzenie drzewa na czyjąś cześć jest oryginalne? Z pewnością bardziej wyjątkowe od zawieszenia tablicy zwanej memorialną czy też postawienia monumentalnego kamiennego pomnika.
Sadzenie dębów ku pamięci Jana Pawła II na pewno jest zacne i dostojne, przy tym w miarę trwałe
i przyjazne środowisku. Pytanie, stawiane przy okazji papieskich "nasadzeń", nie dotyczy wyboru gatunku drzewa, ile miejsca, gdzie zostanie umieszczone. Chociaż słyszałem o sosnach papieskich, czerwonym buku a nawet oliwce, ale to raczej ewenement. Ciekawe, może państwo spotkali się z olchami tudzież grabami wkopywanymi w ziemie na cześć jakiegoś wielkiego człowieka.
Zwykle dąb jest wybierany jako symbol szlachetności
i siły. Nie wiem, jak z klonami, ale myślę, że mogłyby się bardzo źle kojarzyć. Z jakimś powiedzmy klonowaniem postaci, co w przypadku Jana Pawła II... rzecz niewyobrażalna. No i daj Boże, aktorów serialu
„N jak nicość”.
Najchętniej kopiowane są sprawdzone formuły, ale od czasu do czasu znajdują się śmiałkowie gotowi dołożyć coś od siebie. Jak się okazuje sadzenie można wykorzystać do różnych celów, przesuwając charakter
z pamiątkowego na promocyjny.
Wyczytałem, że nowo utworzona Fundacja na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza chciałaby uczcić najważniejszych twórców literatury i sztuki związanych z Wrocławiem, sadząc w mieście Park Żywego Języka. Realizatorzy projektu określają swój pomysł jako "bezprecedensową inicjatywę". Warto przyjrzeć się tejże wariacji, wyrastającej z tradycyjnych dębów, a nuż jest do zastosowania w innych mieścinach
Z grubsza projekt zapowiada się ładnie i atrakcyjnie - po pierwsze przybędzie dodatkowy punkt na mapie turystycznej Wrocka, po drugie sadzenie jako event, na który zaprasza się władze i bliższych oraz dalszych kolegów, przysporzy rozgłosu, a wreszcie po trzecie akcent musi paść na nietuzinkowość zielonej Alei Gwiazd. Mówić, że pojawia się w tej propozycji pewien szkopuł, to powiedzieć niewiele, bowiem projekt stwarza prawdziwy trud koncepcyjny, gdyż "każdemu z drzew nadawane będzie imię konkretnego, wybitnego twórcy. Gatunek drzewa w założeniu powinien się łączyć i kojarzyć z dziełem patrona". Mam nadzieję, że fundacja ma mniej więcej nakreślone ramy tego dobierania w pary, w przeciwnym razie o blamaż bardzo łatwo.
Na początek mają sadzić Wojaczka, który co prawda urodził się w Mikołowie, ale we Wrocławiu tragicznie zakończył żywot, a później patrona fundacji, czyli Karpowicza. Pozostałych ustali się w innym terminie.
Pierwszy w kolejce to już duże wyzwanie, a co potem. Nie wiem, jakie drzewo kojarzy się z poetami-samobójcami typu Rafał Wojaczek. Może ze złamaną gałęzią albo z podciętymi konarami.
To już jednak nie zależy od gatunku.
Inne artykuły autora: Przeciążenie, złE Mi SIę śNI, 101% normy, Wianuszek opowiadaczy, Hipermarket Story, Skok z ósmego piętra, W obronie Świętego Borubara, Kryzysowa awangarda, Autor nieznany, produkt sprzedany
Przeczytaj 2 opinie
Dodaj swoją opinię »-
pasażer na gapę
2010-02-10
22:54:30zdjęcie ilustrujące artykuł jest też papieskie?
czy ktoś się photoshopem bawił?
-
pasażer na gapę
2010-02-13
12:53:41nie wiem, czy cos mogą wymyślić,drzewo jest drzewo, takich jak na focie nie znajdą:)
Reklama na stacji
Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Plener Party II
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Zostań na pokladzie - baw się na Promenadzie
Kino letnie pod gwiazdami
Plener Party III
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
"moi drodzy, po co kłótnie, wszak i tak zginiemy w zupie" ;))))
bez przesady, aż tak dużo nie widziałam, ale trochę tego było ;)
w jednym Damian ma rację - jestem totalnie zakręcona na punkcie teatru i za dużo piszę o sztukach. Czy to się jakoś da leczyć? :)
Nie ma czegos takiego jak obiektywizm.
Kazda wypowiedz, krytyka, obraz, sa subiektywne.
Jest jednak subiektywizm z ktorym mozemy sie zgodzic, lub nie.
Z tego powodu niektorzy maja swoich ulubionych krytykow, rezyserow, fotografow.
Jezeli Damian bawil sie dobrze, wyniosl cos z tego spektaklu, nie odbierajcie mu tej radosci, i odwrotnie. Glupie jest podwazac opinie osoby
ktora na teatrze zjadla zęby i widziala kilkaset, lub kilka tysiecy sztuk.
Oczywiście różna sztuka dla różnej publiczności. Jedne lubi jelenie na rykowisku, inny dzieła Picassa. Jeden czyta Pynchona, inny tanie romanse. Tak było zawsze i nikt nie chce tego zmieniać. Na tym poziomie można powiedzieć "że o gustach się nie dyskutuje". Ale nie zmienia to faktu, że da się hierarchizować dzieła sztuki. Są wyraźne przesłanki na podstawie których można powiedzieć że Picasso był geniuszem, a jelenie to tylko twórczość dekoratywna, albo że Pynchon zmienił literaturę, a romanse to banalna rozrywka. Oczewiście nie wynika z tego, że wszyscy powinni czytać i oglądać tylko arcydzieła. Jelenie i romanse też są dla ludzi. No ale jak ktoś stara się postawić znak równości miedzy jeleniami a Picassem bo to i to komuś się podoba, to już jednak przesada jest.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Nalewka z porzeczek - przepisy
Wykwintny polski trunek w postaci nalewek odszedł nieco w zapomnienie »
Maseczka z własnego ogrodu
Wybór kosmetyków na rynku jest ogromny. Czy warto tracić czas na zrobienie ich samemu?(...)













