Kultura / Anna in Badland
JULIA LISZEWSKA 26 kwietnia 2010
„Anna in Badland” - czyli monodram Anny Biernackiej „M.” w reżyserii Karola Rębisza.
Powieść „antykorporacyjna” Marty Dzido „Małż” była już kilkakrotnie adaptowana na scenę, z różnym skutkiem. Sama widziałam dość udany spektakl, wystawiony jakiś miesiąc temu w Tarnowskich Górach przez Teatr ZL, z 3 postaciami i wieloosobowym chórem męskim w tle.
Anna Biernacka
Reżyser Karol Rębisz i Anna Biernacka (grająca w „M.” rolę Magdy - głównej bohaterki) zrobili przedstawienie kameralne, postawili na intymność relacji między widzami, a aktorką. Aktorką, którą poprzednio widziałam kilka lat temu, też w monodramie - „Tu nas jeszcze nie było”, a która od tego czasu fantastycznie rozwinęła skrzydła. Już wtedy była niezła. Ale teraz ma naprawdę niesamowity kontakt z publicznością. Nie mogłam oderwać od niej wzroku. Interesowało mnie, co ma do powiedzenia, obchodziła historia jej bohaterki. A historia to jednocześnie bardzo osobista
i bardzo typowa dla pokolenia 25-30 latków, którzy w wyścigu szczurów nie załapali się do peletonu. Tylko bohaterka monodramu nie jest z tego powodu jakoś szczególnie nieszczęśliwa. Oczywiście jako bezrobotna po studiach (i praktyce w Paryżu) szuka pracy, ale nie za wszelką cenę. Nie chce sprzedać swojej prywatności na użytek firmy reklamowej, nie odda duszy na przemielenie w wielkiej korporacji, źle się czuje w szpilkach i granatowym uniformie kostiumu
i wie, że nie wytrzymałaby 12 godzin za biurkiem, wkładając papiery do kolorowych segregatorów. Próbuje znaleźć sobie miejsce w życiu, które ją nieprzyjemnie uwiera.
Uwiera, bo bohaterka nie jest w stanie zmieścić się w schemacie: dom - mąż - dziecko - praca - weekend z teściami na działce. Do tego, czego chce i kim jest dochodzi stopniowo i tę drogę Magda - Anna Biernacka pokonuje, krok po kroku, prowadząc widza za sobą. W czasie godzinnego spektaklu życie Magdy - Ani staje się też naszym życiem - wchodzimy do jej domu, obserwujemy nieudaną relację z chłopakiem, poszukiwania pracy, klęskę na polu towarzyskim (gdzie liczy się wypchany portfel i modny dizajn) - wreszcie próby odnalezienia w tym wszystkim siebie i własnych pragnień. Bohaterka spektaklu „M.” prowadzi nas przez pole minowe własnego życia powoli, ale skutecznie. I tak wiarygodnie, że dajemy się wieść za rączkę.
Książka Marty Dzido ma dwa zakończenia - pozytywne i negatywne. Anna Biernacka wybrała to pozytywne, a takie wybrać jest zawsze trudniej, szczególnie w realnym „badlandzie”. Za to też gratulacje.
Inne artykuły autora: Nowy sezon w Teatrze im. Mickiewicza, My robimy w rozrywce, Między sezonami, Kino na trzepaku, Pieprzone pierożki, "Tym, co pozwala nam żyć jest obłęd" - Hłasko w Galerii Poddasze, Ukraińskie klimaty w Belgu, Teatralne Igraszki, Hedonistyczny "Miejski kraul", Kryminalni w bibliotece
Przeczytaj 1 opinię
Dodaj swoją opinię »-
pasażer na gapę
2010-04-30
14:31:21opinia
Zgadzam się z recenzentem, kto nie widział niech następnym razem nie zmarnuje szansy.
Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
MACIEJ MALEŃCZUK z zespołem Psychodancing
MIND KAMPF UK
PRL PARTY w klubie ZERO
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
hmm
Pani Izabelo. Podziwiam merytoryczność Pani argumentacji wobec anonima, zarzucającego na łamach komentarzy jakieś upolitycznione absurdy. Jednocześnie pragnę zauważyć, iż ton, spójność, konstrukcja oraz ogólnie pojęta jakość wypowiedzi wspomnianego anonima sugeruje umysł z dużą ilością betonu oraz zacietrzewienia. Pod pozorami elokwentnej wypowiedzi dostrzec można prosty przekaz - "ja wiem lepiej, bujajcie się, mam was gdzieś". Innymi słowy, szkoda czasu i litości dla takich gości.
Pretekst do rozmowy jest bardzo prosty. Wystarczy zapytać rolników o organizacje rolnicze, wówczas wymienią Kółka Rolnicze, KRUS, ARiMR i ODR. Te odpowiedzi będą najczęstsze.
Proszę przy tym sprawdzić, która z tych organizacji wypłaciła najwięcej unijnego wsparcia dla rolników. W końcu dożynki są świętem rolników.
Co do kolejnego argumentu to proszę zapoznać się z harmonogramem narady z udziałem Ministra, o której mowa w tekście. Czy ma ona zbyt małe znaczenie odnośnie zagadnień merytorycznych związanym z udzielaniem wsparcia dla sektora rolniczego i leśnego?
Jeszcze jedna uwaga na marginesie. Ja rozmawiałam z dyrektorem instytucji, a Pan/Pani widzi w tym rozmowę z osobą prywatną, której nazwiska w przeciwieństwie do mnie cały czas Pan/Pani używa.
Ponadto w całym wywiadzie nie padają stwierdzenia w pierwszej osobie, a jedynie w trzeciej. Bowiem wypowiedź dotyczy przedstawiciela organizacji, a nie osoby prywatnej. Logicznym jest, że osobą wypowiadającą się odnośnie podległej instytucji jest osoba nią zarządzająca, czyli dyrektor, a nie np. palacz z kotłowni.
Wywiad nie dotyczy kwestii dożynek czego Czytelnik/Czytelniczka nie raczył/ nie chciał (niepotrzebne skreślić) zauważyć.
Nie moją intencją jest dochodzić, kto i jaki miał udział w organizowaniu imprezy, stwierdzam jedynie zaangażowanie w kwestie pomocy dla rolnictwa.
Co do innych organizacji to mają one tak samo otwartą drogę do zabierania głosu, pytanie tylko czy maja takie życzenie.
Odnośnie zarzutu o nadużycia, to myślę, że zdecydowanie najbardziej nagannym nadużyciem względem drugiej osoby jest wkładanie w jej usta słów, których nie wypowiedziała oraz przypisywanie intencji, które nie miały miejsca.
Dlatego dalsze wpisy pozostaną bez komentarza, jakkolwiek napastliwe i paszkwilowate będą.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Trujące owoce w ogrodzie
Sporo popularnych ogrodowych roślin zawiera substancje szkodliwe dla zdrowia(...)











