Piątek 10 września 2010

kultura / Scenariusz dla trzech aktorek

JULIA LISZEWSKA 22 lipca 2010

Pieprzone pierożki

Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a spieprzone przedstawienie już nie... czyli Schaeffer w TFP.

Pozwoliłam sobie sparafrazować słowa Schaeffera: „dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie”, bo idealnie pasują do oceny tego spektaklu. Spektaklu "Scenariusz dla trzech aktorek", który jak poinformowała zebraną 20 lipca w Klubie Teatr From Poland publiczność, Iwona Chołuj (jedna z aktorek) został wyprodukowany w Teatrze Syrena parę lat temu, wyreżyserowany przez Bogusława Semotiuka i zagrany przez trzy aktorki: wspomnianą Iwonę Chołuj, Annę Modrzejewską i Dorotę Gorjainow. Teraz owe aktorki postanowiły przywrócić ten spektakl na scenę. Po ośmiu latach od premiery. Ale niestety, jak mawia jeden mój znajomy, odgrzewanie prowadzi do przypalenia i, o ile wtedy spektakl ten odniósł sukces
i zebrał nagrody, teraz z przykrością stwierdzam, że nie wytrzymał próby czasu.

Przerysowana gra, na poziomie płaskiej błazenady. Ewidentne granie pod publikę sprawiło, że lekki (choć nie łatwy i przyjemny) tekst Schaeffera, w wykonaniu tych pań, staje w gardle i nie sposób go przełknąć. Nie pobudza ani do śmiechu, ani do refleksji (a takie założenia miał autor). Jedyne, co się udało, to momenty improwizacji, wtedy w przedstawienie wstępowało jakieś życie. Poza tym – odgrzewany kotlet w panierce, która z czasem straciła na chrupkości. Miłe panie – czas zabrać się za coś nowego, świeżego. Czas zaproponować nową pozycję w menu. Coś z pieprzem, choćby pierożki...


Inne artykuły autora:  Nowy sezon w Teatrze im. MickiewiczaMy robimy w rozrywceMiędzy sezonamiKino na trzepaku"Tym, co pozwala nam żyć jest obłęd" - Hłasko w Galerii PoddaszeUkraińskie klimaty w BelguTeatralne IgraszkiHedonistyczny "Miejski kraul"Kryminalni w biblioteceRzut książką do kibla

Przeczytaj 21 opinii

Dodaj swoją opinię »
  • leon

    2010-07-22
    16:08:01

    nie zgadzam się

    Ja się z tobą nie zgadzam. Ja się świetnie bawiłem. Mnie się bardzo to podobało, ja się przy tym niesamowicie zrelaksowałem. Może mi się podobało, że obejrzałem to po raz pierwszy. Myślę, że twoja ocena jest bardzo subiektywna. Aktorki spisały się na medal chociaż w niektórych momentach może faktycznie było coś nie tak, ale jak się publiczność nie włączyła do zabawy to wyszło troszkę inaczej. Ujmując to w całość to jak dla mnie bardzo dobra gra aktorska świetny spektakl i nie żałuję, że na nim byłem. Mnie się wydaje że oglądaliśmy dwie różne sztuki. Oczywiście rozumiem, że jak się pisze to wtedy trzeba bardzo subiektywnie pisać. Szkoda, że nie spytałaś się gości jak się bawili bo ja widziałem, że wyśmienicie tak jak ja. Oczywiście masz prawo pisać, ale potem nie dziwcie się, że ludzie mówią, że się nic nie dzieje bo takim pisaniem odstrasza się ludzi co by nie napisać takim "pieprzeniem". Ja nie widziałem, żeby ludzie wychodzili niezadowoleni a zostałem dłużej i słyszałem jak gratulowali dobrej sztuki. Tym razem się podpisze bo się w zupełności nie zgadzam. Acha pierożków i tak się nie pieprzy bo one w same w sobie są pieprzne. Damian L.

  • pasażer na gapę

    2010-07-22
    16:12:32

    ja, myślę, mnie, uważam...

    pełny obiektywizm ;)

  • osa111

    2010-07-22
    16:15:37

    Damianku, ależ ja nie napisałam, że ktoś wychodził niezadowolony, proponuję czytać ze zrozumieniem - nie uczyli w podstawówce?

     

    A pierożki pieprzę albowiem lubię popieprzone ;)

  • pasażer na gapę

    2010-07-22
    16:48:51

    lou

    Ja na przykład wychodziłam bardzo zadowolona, że wreszcie wychodzę :)

  • leon

    2010-07-22
    18:29:16

    Do Julii

    Ależ ja czytam ze zrozumieniem. Wogóle ten tekst jest odstraszający ludzi a później się dziwimy, że mówią, że się nic nie dzieje a dzieje. Pierożków się nie pieprzy jeśli chodzi o danie bo przenośnie zrozumiałem. Nie wiem co tu się mogło wam nie podobać. Myślę, że miejsce to tak na was wpłynęło. Ja i większość się bawiła znakomicie a pisząc coś można by zapytać publiczność, ale zapomniałem, że krytyk zawsze krytykuje nieważne czy dobre czy złe. Acha mam nadzieje, że będą to grać bo to jest świetna a krytycy niech coś zrobią sami a nie krytykują.

  • pasażer na gapę

    2010-07-22
    18:38:49

    Moiem skronmum zdanium: skoro trzy zawodowe aktorki występują niechby i na nieco poharatanej czy dla niektórych szemranej scenie, to nie powinny schodzić do poziomu występu choćby i ambitnych amatorów na festynie Klubu Działkowca.
    To, że zawodowi aktorzy grają w takich perełkach jak "Kiepscy", i to że się to "milijonom" podoba, nie znaczy, że pod szyldem profesjonalnego teatru można ciemnemu ludowi wciskać sitcom, bo to jest oszukaństwo.

    Schaeffer to teatralny samograj, jeśli ktoś podejdzie z głową, bo inaczej nie tylko z Schaeffera, ale i z Moliera, Fredry czy Ionesco zrobi się rozwleczony skecz kabaretu w rozwleczonych sweterkach, albo w najlepszym razie właśnie sitcom. Oczywiście - "ludziom" to się będzie podobać, będą rozmawiać jakie to jaja i rechot na sali były kiedy "Hamled" zadźgał nie tego kolesia co myślał, że za kotarą stoi.

    Tylko czy o to chodzi? Jak ktoś chce sitcom albo skecze, to ma je na festynie, jak zorganizują najbliższy, w telewizorze kiedy podadzą, a podają często, albo na jutubie "on demand".

    ML

  • leon

    2010-07-22
    22:07:40

    Ale jeśli się komuś to nie podoba nie musi iść a jak pójdzie to niech nie narzeka. Albo dla was było złe miejsce albo nie wiadomo co. Złej tancerce to i rąbek spódnicy przeszkadza.

  • pasażer na gapę

    2010-07-22
    22:10:50

    lou

    Skoro już ktoś przywołał Kiepskich, to polecam, Damianie, \\\"Scenariusz\\\" w oryginalnej obsadzie (z Grabowskimi i Peszkiem) - w 88\\

  • pasażer na gapę

    2010-07-22
    22:15:28

    lou c.d.

    w 88' zrealizowany był dla Teatru TV, można go bez problemu znaleźć w sieci.

    Moim zdaniem trzeba rozróżniać czy się gra w teatrze, czy w tanim kabarecie. Chociaż moim zdaniem więcej z Schaeffera jest w Ferdku Kiepskim granym przez Grabowskiego niż w całym tym wtorkowym spektaklu. Rzeczywiście czułam się trochę jak na opolskim kabaretonie - wszyscy dokoła rechoczą, a ja dla towarzystwa głupkowato się uśmiecham, zastanawiając się jednocześnie, co ich tak rozśmieszyło. I to była jedyna moja refleksja w trakcie tego przedstawienia, żadnej głębszej nie zanotowałam.

  • leon

    2010-07-22
    23:26:47

    No jak się porównuje z lat 90 a teraz. Jak się nie podobało mogłaś/mogłeś wyjść. Mnie się podobało i było świetnie. Obejrzałbym jeszcze raz. Ja się świetnie bawiłem. Napisałem, że nie każdemu musi się podobać. Gra aktorska byłą niesamowita, ale czwartym aktorem miała być publiczność, ale jeśli była to częściowo taka jak twoja osoba to się nie dziwie. Polak narzekać potrafi to raz a o gustach podobno się nie dyskutuje. Ja z chęcią bym obejrzał jeszcze raz

  • Kuba St.Wrocław ;)

    2010-07-22
    23:57:56

    moim skromnym jakże subiektywnym zdaniem...

    "Ale jeśli się komuś to nie podoba nie musi iść a jak pójdzie to niech nie narzeka. 

    Weź pod uwagę, że ktoś nie znał tego spektaklu, przyszedł z czystej ciekawości, Nie spodobał mu się więc jednak ma prawo do narzekania nie uważasz? 

    "Jak się nie podobało mogłaś/mogłeś wyjść."

    Wiesz wychodzenie podczas jakiegokolwiek spektaklu jest nie kulturalne, źle widziane i przeszkadza innym widzom i samym aktorom.

    "...a o gustach podobno się nie dyskutuje."

    Tu się z Tobą zgodzę. Wiec widocznie osobie piszącej artykuł zbytnio nie przypadło to do gustu. Fakt media powinny być obiektywne. Niestety zostaje wszystko na poziomie "POWINNY BYĆ" Nie istnieje coś takiego jak obiektywizmy, nam się tylko wydaje, że ktoś lub coś jest obiektywne ale to jest złudne. Przykłady? Sędzia piłkarski powinien być obiektywny - dobrze wiemy że tak nie jest do końca. Prezydent powinien być apolityczny, ponad partyjny czyli obiektywny - nie jest - zawsze będzie popierał bardziej swoją partię.

    A ja pisząc to też do końca nie jestem obiektywny, ponieważ czytając Twój komentarz i widząc "ja, myślę, mnie, uważam..." widzę że również zbytnio nie rozmawiałeś z publicznością tylko piszesz względem siebie. Więc i to nie jest obiektywna opinia

    O sztuce się nie wypowiem ponieważ nie miałem przyjemności obejrzenia jej.

  • pasażer na gapę

    2010-07-23
    00:36:23

    a co do wspominanej realizacji z 88 to do dzisiaj jest grana w teatrze STU w tej samej obsadzie

  • leon

    2010-07-23
    00:47:32

    Kubo widziałem reakcję publiczności. Może to byli znajomi aktorek nie wiem bo nie jestem pewny. Co do grania tamtego z roku 88. Skoro tamten grają to skąd my wiemy, że ten nie będzie grany. Może inaczej bierzemy to pod uwagę, że nie było to grane w naszym teatrze. Fakt, że wychodzenie przeszkadza, ale ludzie z kina wychodzą bo tam aktorom nie przeszkadza tylko mnie. Filmy też są kiepskie, ale zawsze oglądam je do końca nie przewijam jak oglądam w domu a jak w kinie to zostaje. Może napisałem komentarz subiektywny. Byłem widzem. Mnie się podobało i byłem zadowolony. Ja wiem, że można być subiektywnym bo może być coś nie tak, ale akurat nie zgodzę się. Julia może jest przewrażliwiona. Chyba za dużo pisze o sztukach. Blisko jej do krytyka teatralnego niż dziennikarza.

  • pasażer na gapę

    2010-07-23
    01:25:16

    lou

    Damianie - tamta inscenizacja jest grana tak długo, bo jest znakomita :)
    A co to w ogóle za zarzut, że krytyk teatralny pisze recenzję sztuki?

  • aatrzy

    2010-07-23
    08:02:25

    hehe

    No to Damian "strzelił sobie w nogę". Ale w sumie na tym dokładnie można by się zatrzymać. Że Julii bliżej do krytyka teatralnego, niż do dziennikarza, który czasem musi pisać o czymś nawet jeśli na tym się nie zna.

    Ale dobrze zrozumiałem, że główny zarzut wobec wtorkowego przedstawienia, jest taki, że spłaszczył on ten dramat do poziomu telewizyjnego kabaretu czy sitcomu?  

  • leon

    2010-07-23
    09:25:10

    To teraz mogę powiedzieć. Znalazłem w sieci ten co jest grany do dzisiaj i mi się jednak podobała wtorkowa sztuka. Ja byłem zadowolony. Julia ma prawo napisać to co napisała. Chociaż uważam, że artykuł mocno przesadzony i odstrasza ludzi. Później ludzie mówią, że nic się nie dzieje, ale cóż każdy pisze pod siebie

  • zawiadowca

    2010-07-23
    09:47:11

    Damian, wyluzuj.

  • leon

    2010-07-23
    10:01:08

    Napisałem, że mi się atykuł nie podoba to już komentarze. A jeśli chodzi o sztukę z Grabowskim to nie wiem co wy tam widzicie lepszego. Ja nic

  • aatrzy

    2010-07-23
    10:17:58

    Oczywiście różna sztuka dla różnej publiczności. Jedne lubi jelenie na rykowisku, inny dzieła Picassa. Jeden czyta Pynchona, inny tanie romanse. Tak było zawsze i nikt nie chce tego zmieniać. Na tym poziomie można powiedzieć "że o gustach się nie dyskutuje". Ale nie zmienia to faktu, że da się hierarchizować dzieła sztuki. Są wyraźne przesłanki na podstawie których można powiedzieć że Picasso był geniuszem, a jelenie to tylko twórczość dekoratywna, albo że Pynchon zmienił literaturę, a romanse to banalna rozrywka. Oczewiście nie wynika z tego, że wszyscy powinni czytać i oglądać tylko arcydzieła. Jelenie i romanse też są dla ludzi. No ale jak ktoś stara się postawić znak równości miedzy jeleniami a Picassem bo to i to komuś się podoba, to już jednak przesada jest.        

  • pasażer na gapę

    2010-07-24
    12:00:07

    Nie ma czegos takiego jak obiektywizm.
    Kazda wypowiedz, krytyka, obraz, sa subiektywne.
    Jest jednak subiektywizm z ktorym mozemy sie zgodzic, lub nie.
    Z tego powodu niektorzy maja swoich ulubionych krytykow, rezyserow, fotografow.
    Jezeli Damian bawil sie dobrze, wyniosl cos z tego spektaklu, nie odbierajcie mu tej radosci, i odwrotnie. Glupie jest podwazac opinie osoby
    ktora na teatrze zjadla zęby i widziala kilkaset, lub kilka tysiecy sztuk.

  • osa111

    2010-07-24
    15:18:57

    "moi drodzy, po co kłótnie, wszak i tak zginiemy w zupie" ;))))

    bez przesady, aż tak dużo nie widziałam, ale trochę tego było ;)

    w jednym Damian ma rację - jestem totalnie zakręcona na punkcie teatru i za dużo piszę o sztukach. Czy to się jakoś da leczyć? :)

Kalendarium imprez w regionie częstochowskim

Twoja wyszukiwarka

Ostatnie opinie do artykułów

Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe