Kultura / Perturbacje na trasie zespołu Skambomambo
ANITA GROBELAK 22 lutego 2010
Perturbacje na trasie zespołu Skambomambo
Szczecińska grupa Skambomambo od końca stycznia 2010 roku intensywnie koncertuje po Polsce. W planach ma 60 koncertów. 19 lutego przyjechała do Częstochowy, by zagrać w Klubie Zero w towarzystwie St. City Surfers i podhalańskiego zespołu ADHD Syndrom.
Zespół Skambomambo, foto. źródło myspace
Skambomambo Częstochowę wspominało dobrze. Ostatnio grało tu w Klubie Tramwaj, supportując zespół The Analogs. Wówczas lokal był wypełniony publiką, która niestety zawiodła 19.02.2010 r. Około trzydziestu osób pojawiło się w piątek na koncercie
w Klubie Zero. W oczekiwaniu na gości muzyczny start się przedłużał. Ostatecznie Mario Cordina poprosił St. City Surfers o rozpoczęcie imprezy. Miejscowi specjaliści od rockabilly zagrali jednak tylko jeden utwór i zeszli ze sceny. Doszło bowiem do nieprzyjemnej wymiany zdań między surfersami
a akustykiem, który nagłaśniał koncert. Publiczny, nerwowy dyskurs słyszalny był chyba przez wszystkich gości lokalu. Na szczęście atmosferę pozytywnie rozładował punk rockowy ADHD Syndrom. Szybka reorganizacja na scenie i młodzi muzycy z Maniowy koło Nowego Targu gotowi byli rozgrzewać publiczność, między innymi utworami z debiutanckiego krążka „Grzeczna Młodzież”. Jednak na miłośników ich brzmień musieli poczekać do soboty, gdzie zaprezentowali się przed tłumnie przybyłą widownią
u boku kolegów z Karate No Mercy, The Beers i PSŚ
w GTFP.
Pomimo perturbacji na trasie udało się dłużej porozmawiać z wokalistą zespołu Skambomambo.
Jak zespołowi mija zaplanowana na 2010 rok trasa koncertowa ?
„Jest bardzo różnie ( stwierdza Mario Cordina ), to wszystko zależy od miejscowości, w jakiej jesteśmy. Generalnie raz lepiej, raz gorzej. Tak jak teraz w Częstochowie, gdzie na koncercie prawie nie ma ludzi i trudno nam zrozumieć, co jest powodem tak niskiej frekwencji. Jednak dla nas najważniejszy jest fakt, że po latach wspólnego grania udało nam się wreszcie zorganizować pierwszą, w pełni samodzielną i bardzo rozległą trasę. Do tej pory zazwyczaj graliśmy jako support tak znanych zespołów jak Indios Bravos, The Analogs, Lao Che. Mile wspominamy wspólną trasę z The Analogs, w ramach której występowaliśmy w częstochowskim Klubie Tramwaj. W każdym bądź razie na 2010 rok mamy już zaplanowanych 60 koncertów. Informacje o części z nich można znaleźć na naszej stronie internetowej. Mamy zamiar zagościć w miastach, w których do tej pory jeszcze nie graliśmy (np. Kraków, Katowice, Łódź)”.
Kilka lat szczecińska formacja kazała czekać fanom na swój debiutancki krążek „Made in Pol-Ska”. Kiedy pojawi się następny ?
„W tym roku – zapewnia M. Cordina. Nie chcemy jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów, ale mamy już zgranych 16 kawałków anglojęzycznych. Dopracowania wymaga jeszcze tylko sekcja dęta. Jednocześnie Skambomambo chce wydać epkę lub singiel z czterema utworami w języku polskim. Jako obcokrajowiec mam jeszcze problemy z biegłym władaniem polszczyzną, choć stale się uczę tego języka. W Polsce mieszkam już prawie jedenaście lat. Czas najwyższy, aby zacząć śpiewać po polsku. W Klubie Zero zaśpiewam w Twoim języku utwór „Jeszcze jeden”.
„Made in Pol-Ska” była skierowana do miłośników ognistych jamajskich rytmów i nastrojowego rocksteady. Fuzja radosnego ska, połączonego z elementami popu, punka, swingu, rock steady, dubu, reggae; wypadkowa Waszych przeróżnych zainteresowań muzycznych, w której ważną rolę odgrywa sekcja instrumentów dętych. A jaka ma być kolejna płyta ?
Będzie kontynuacją tego, w czym Skambomambo najlepiej się czuje. Staramy się tworzyć własną jakość w obrębie gatunku, z którym jesteśmy utożsamiani. Zresztą nasze ska zdecydowanie różni się np. od ska Vespy (innej szczecińskiej grupy).
W momencie płytowego debiutu Skambomambo zwiastowała ożywienie polskiej sceny ska. Co sądzisz o tego typu wypowiedziach ?
Faktycznie dość entuzjastycznie krytyka odebrała naszą pierwszą płytę. Dobre oceny pozwoliły nam zaistnieć
w prasie i niektórych mediach, ale nadal w Trójce nie usłyszysz naszych utworów. O popularności
i rozpoznawalności danego zespołu niestety nie tylko decyduje jego poziom muzyczny, ale przede wszystkim sposób, w jaki jest on reklamowany i w których mediach się pojawia. W wielu miastach Polski szersza publiczność pozna nas dopiero w momencie, gdy dotrzemy tam z koncertem.
Skąd się wzięła nazwa „Skambomambo” ?
Chciałem, by nazwa zespołu była zwarta, jednoczłonowa i był w niej element „ska”. Kiedyś śpiewaliśmy też utwór, w refrenie którego pojawiała się podobna gra słów; naszym zdaniem przyjemnie brzmiąca i łatwo wpadająca w ucho.
Przesz sześć lat kształtował się skład grupy. Co było powodem tak długotrwałych rotacji ?
W zespole grało sporo młodych osób, które z czasem wyjeżdżały ze Szczecina na studia do innych miast
i kontakt z pozostałymi członkami był utrudniony. Siłą rzeczy trudno im było uczestniczyć w próbach. Właściwie do tej pory mamy problem z sekcją dętą, stale zmieniającą się personalnie. Dziś, w Częstochowie, oprócz mnie, Pawła Tkocza, Kamila Madery wystąpi nowa sekcja instrumentów dętych: Marta Kolibowska i Arkadiusz Głogowski.
Szczecińskie Kontrasy, w których mieści się też Wasza sala prób podobno mają poważne kłopoty. Grozi im zamknięcie. Czy miastu i Kontrastom uda się dojść do porozumienia ?
Trudno powiedzieć. Wszyscy trzymani jesteśmy w niepewności od ponad trzech lat. W Kontrastach swoje próbowanie ma lub miało kilkadziesiąt szczecińskich zespołów. Również The Analogs, Indios Bravos. Obawiamy się, że w tej całej sprawie chodzi o zwykłe przejęcie budynku z przyległym do niego terenem na bardziej dochodowe przedsięwzięciem, a los osób związanych z kulturą tworzoną w Kontrastach mało kogo interesuje.
Na koniec rozmowy, pochodzący z Malty, wokalista Skambomambo - Mario Cordina – zapewnił, że pomimo niskiej frekwencji w sobotni wieczór zespół przyjedzie jeszcze do Częstochowy. Może nawet jeszcze w tym roku.
Inne artykuły autora: Teatralne półkolonie, czyli Warsztaty Teatralne Różne Punkty Zwidzenia propozycją na lato w mieście, „Młoda Estrada On Promenada" – powraca., Jazzowo-kawowo, Clave Mob - Warsztaty taneczne, pokazy salsy i hip-hopu, Graficiarze, Artystyczna Aleja..., Fantastyczne światy, Na skwerze solidarności, Trzy pożary w środku zimy – znajomi pomagają..., Żywiołowe spojrzenie na przedchrześcijańską tradycję - pokoncertowe dygresje
Brak opinii
Dodaj swoją opinię »Reklama na stacji
Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Plener Party II
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Zostań na pokladzie - baw się na Promenadzie
Kino letnie pod gwiazdami
Plener Party III
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
"moi drodzy, po co kłótnie, wszak i tak zginiemy w zupie" ;))))
bez przesady, aż tak dużo nie widziałam, ale trochę tego było ;)
w jednym Damian ma rację - jestem totalnie zakręcona na punkcie teatru i za dużo piszę o sztukach. Czy to się jakoś da leczyć? :)
Nie ma czegos takiego jak obiektywizm.
Kazda wypowiedz, krytyka, obraz, sa subiektywne.
Jest jednak subiektywizm z ktorym mozemy sie zgodzic, lub nie.
Z tego powodu niektorzy maja swoich ulubionych krytykow, rezyserow, fotografow.
Jezeli Damian bawil sie dobrze, wyniosl cos z tego spektaklu, nie odbierajcie mu tej radosci, i odwrotnie. Glupie jest podwazac opinie osoby
ktora na teatrze zjadla zęby i widziala kilkaset, lub kilka tysiecy sztuk.
Oczywiście różna sztuka dla różnej publiczności. Jedne lubi jelenie na rykowisku, inny dzieła Picassa. Jeden czyta Pynchona, inny tanie romanse. Tak było zawsze i nikt nie chce tego zmieniać. Na tym poziomie można powiedzieć "że o gustach się nie dyskutuje". Ale nie zmienia to faktu, że da się hierarchizować dzieła sztuki. Są wyraźne przesłanki na podstawie których można powiedzieć że Picasso był geniuszem, a jelenie to tylko twórczość dekoratywna, albo że Pynchon zmienił literaturę, a romanse to banalna rozrywka. Oczewiście nie wynika z tego, że wszyscy powinni czytać i oglądać tylko arcydzieła. Jelenie i romanse też są dla ludzi. No ale jak ktoś stara się postawić znak równości miedzy jeleniami a Picassem bo to i to komuś się podoba, to już jednak przesada jest.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Nalewka z porzeczek - przepisy
Wykwintny polski trunek w postaci nalewek odszedł nieco w zapomnienie »
Maseczka z własnego ogrodu
Wybór kosmetyków na rynku jest ogromny. Czy warto tracić czas na zrobienie ich samemu?(...)













