Muzyczna Playlista / St. City Surfers - Częstochowa
MARCIN POLACZKIEWICZ 1 lutego 2010
St. City Surfers
Historia bandu sięga dawnych czasów a rozpoczęła się na Saint City District w Venice Beach California USA. Dwóch lokalnie znanych surferów: Gregory Templar oraz Jack Drexler utrzymujących się głównie z występów w zawodach w ślizganiu się po falach oceanu, w obliczu złych warunków pogodowych (słynne lato bez fal), postanawia znaleźć nowe źródło zarobkowania.
Zespół St. City Surfers
Okazuje się, że poza surfingiem i maltretowaniem muzycznych instrumentów nie są zdolni do żadnej uczciwej roboty. W oczekiwaniu na wielkie fale
i jakikolwiek sensowny cash snują w garażu swoje smutne melodie. Po jakimś czasie dołącza do nich Luke Stevens znany w Arizonie miejscowym jako Luke Wayne. Razem z Lukiem do muzyki bandu wchodzi nowa jakość. Dzięki rockandrollowemu graniu Luke’a
i jego westernowej przeszłości, formuje się klarowne oblicze zespołu który przybiera nazwę Saint City Surfers. Cały czas jednak brakuje, osoby która potrafiłaby śpiewać coś więcej niż stadionowe przyśpiewki.
Niespodziewanie w życiu surferów pojawia się powabna niewiasta, o której względy ochoczo rywalizuje całą trójka. Monice Bigsby interesuje jednak tylko zagraniczna kariera wokalistki. Jak wielu młodych ludzi w kraju, członkowie zespołu borykają się
z bezrobociem i trudnymi warunkami bytowymi. Podobnie jak wielu ich znajomych decydują się na wyjazd zagranicę aby tam szukać szczęścia i pieniędzy. Odłożone po roku koncertowania pieniądze przeznaczają na wyjazd work and travel.
Lato 2006 ma być dla nich finansowym przełomem. Na początku lipca lądują w upragnionym przez wszystkich amerykańskich obywateli raju, kraju w którym podatki są niskie a wszechobecny wolny rynek pozwala dorobić się każdemu domu z basenem i sztuczna falą. Po miesiącu ciężkiej pracy w fabryce azbestu w Polsce, choć sami nie mogą w to uwierzyć, stać ich już na własny garaż do prób. Szybko zyskują popularność dzięki melodyjnej muzyce rodem z zupełnie nieznanego kraju, którego nikt nie potrafi wskazać na mapie świata.
Obecnie ścigani przez funkcjonariuszy biura do spraw imigrantów całe dnie spędzają w garażu, opuszczając go jedynie na czas pracy w pobliskiej fabryce oraz koncerty na których występują używając lewych dokumentów na nowe nazwiska: Gregory Saint, Luke Saint , Jack Saint i Monica Saint. Na Muzycznej Playliscie prezentujemy utwory pod tytułem: „Woman with a gun” i „Lonely Nights”
Inne artykuły autora: Nie wiesz gdzie iść?, Nie wiesz gdzie iść?, Nie wiesz gdzie iść ?, Nie wiesz gdzie iść?, Free Art Fest From Poland 2010, Nie wiesz gdzie iść?, Nie wiesz gdzie iść?, Reggae Day - kolorowa relacja, Konkurs rozstrzygnięty, Nie wiesz gdzie iść?
Brak opinii
Dodaj swoją opinię »Reklama na stacji
Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Plener Party II
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
III Festiwal Jazzu Tradycyjnego w Złotym Potoku
Zostań na pokladzie - baw się na Promenadzie
Kino letnie pod gwiazdami
Plener Party III
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
"moi drodzy, po co kłótnie, wszak i tak zginiemy w zupie" ;))))
bez przesady, aż tak dużo nie widziałam, ale trochę tego było ;)
w jednym Damian ma rację - jestem totalnie zakręcona na punkcie teatru i za dużo piszę o sztukach. Czy to się jakoś da leczyć? :)
Nie ma czegos takiego jak obiektywizm.
Kazda wypowiedz, krytyka, obraz, sa subiektywne.
Jest jednak subiektywizm z ktorym mozemy sie zgodzic, lub nie.
Z tego powodu niektorzy maja swoich ulubionych krytykow, rezyserow, fotografow.
Jezeli Damian bawil sie dobrze, wyniosl cos z tego spektaklu, nie odbierajcie mu tej radosci, i odwrotnie. Glupie jest podwazac opinie osoby
ktora na teatrze zjadla zęby i widziala kilkaset, lub kilka tysiecy sztuk.
Oczywiście różna sztuka dla różnej publiczności. Jedne lubi jelenie na rykowisku, inny dzieła Picassa. Jeden czyta Pynchona, inny tanie romanse. Tak było zawsze i nikt nie chce tego zmieniać. Na tym poziomie można powiedzieć "że o gustach się nie dyskutuje". Ale nie zmienia to faktu, że da się hierarchizować dzieła sztuki. Są wyraźne przesłanki na podstawie których można powiedzieć że Picasso był geniuszem, a jelenie to tylko twórczość dekoratywna, albo że Pynchon zmienił literaturę, a romanse to banalna rozrywka. Oczewiście nie wynika z tego, że wszyscy powinni czytać i oglądać tylko arcydzieła. Jelenie i romanse też są dla ludzi. No ale jak ktoś stara się postawić znak równości miedzy jeleniami a Picassem bo to i to komuś się podoba, to już jednak przesada jest.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Nalewka z porzeczek - przepisy
Wykwintny polski trunek w postaci nalewek odszedł nieco w zapomnienie »
Maseczka z własnego ogrodu
Wybór kosmetyków na rynku jest ogromny. Czy warto tracić czas na zrobienie ich samemu?(...)













