REDAKCJA 26 listopada 2009
Częstochowianka mistrzynią świata w racketlonie
Polska drużyna w składzie: Krzysztof Samonek, Rafał Rykowski, Norbert Stolicki, Marek Wojnarski, Robert Wyszyński oraz częstochowianka Marta Jeż zdobyli drużynowe mistrzostwo świata w racketlonie.
Marta Jeż
Studenka III roku wychowania fizycznego Akademii im. Jana Długosza spotkała się dzisiaj w Urzędzie Miasta
z naczelnikiem Wydziału Sportu i Turystyki Januszem Haszczem. Trzykrotna złota medalistka podzieliła się wrażeniami z pobytu na zawodach najwyższej rangi.
- Mistrzostwa odbyły się w miejscowości Loehne pod Hannoverem - opowiadała Marta Jeż. - Kompleks sportowo-rekreacyjny zrobił na nas duże wrażenie.
Po kilkanaście boisk i kortów do gry squasha
i badmintona. Wszystko na najwyższym poziomie. Po zaciętej walce udało nam się pokonać w finale ekipę
z Austrii różnicą zaledwie 6 punktów 126:120.
W racketlonie ważna jest taktyka. Ktoś mocny w tenisie ziemnym wcześniej gra tak, żeby ponieść jak najmniejsze straty, a w swojej słabszej dyscyplinie stawia wszystko na jedną kartę, żeby zdobyć choćby punkt. Gdy po trzech konkurencjach są 22 punkty przewagi, to w tenisa się już nie gra.
Złoty medal zdobyty
przez Polską drużynę był wielką niespodzianką dla faworyzowanych ekip Szwecji, Niemiec i Austrii. Oprócz tytułu drużynowego Marta Jeż zdobyła jeszcze dwa złote medale w singlu. Wygrała rywalizację wśród juniorek do 21 lat, pokonując w finale Julię Korolową z Łotwy. Trzecie złoto Jeż wywalczyła w rywalizacji kobiet z grupy B wygrywając gładko w finale z Niemką Sandy Steffl.
Mistrzyni trenuje w ośrodkach w Zgierzu i Katowicach. Większość kosztów udziału w mistrzostwach Marta Jeż pokryła z własnych środków. W naszym kraju nie ma związku racketlonu, który mógłby uzyskiwać pomoc finansową z ministerstwa. Działa federacja - www.racketloncup.pl/index.php. Sportowcy przede wszystkim muszą liczyć na sponsorów.
Racketlon
to sport, w którym gra się z przeciwnikiem w każdym z czterech sportów "rakietkowych": tenisie stołowym, badmintonie, squashu i tenisie. Mecz racketlona składa się z czterech setów (gra do 21 punktów), po jednym
w każdej dyscyplinie. Wymaga więc wielkiej wszechstronności i specjalistycznego, kompleksowego treningu. Racketlon wymyślili w latach 90. Skandynawowie.
Inne artykuły autora: Finał ogródków, I-ligowa lekcja: Skra - RCC 53:3 , Aleje 3, Odpalili ZERO !!!, Cenny sparing z Extraligowcem: Juvenia - RCC 52:7 , Komnata Natchnień w liczbach, "Belfer" w wakacje? - to niedopuszczalne!, TAQ na Ogródkach - tylko „Spokojnie”., Zero powraca, 3 Turniej Piłkarski Drużyn Podwórkowych o Puchar Dzielnicy Raków
Brak opinii
Dodaj swoją opinię »Kalendarium imprez w regionie częstochowskim
Dzisiaj >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Jutro >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
Wkrótce >> Andrzej Wajda. Etnograficzny remanent
MACIEJ MALEŃCZUK z zespołem Psychodancing
MIND KAMPF UK
PRL PARTY w klubie ZERO
Nie wiesz gdzie iść ?
Ostatnie opinie do artykułów
hmm
Pani Izabelo. Podziwiam merytoryczność Pani argumentacji wobec anonima, zarzucającego na łamach komentarzy jakieś upolitycznione absurdy. Jednocześnie pragnę zauważyć, iż ton, spójność, konstrukcja oraz ogólnie pojęta jakość wypowiedzi wspomnianego anonima sugeruje umysł z dużą ilością betonu oraz zacietrzewienia. Pod pozorami elokwentnej wypowiedzi dostrzec można prosty przekaz - "ja wiem lepiej, bujajcie się, mam was gdzieś". Innymi słowy, szkoda czasu i litości dla takich gości.
Pretekst do rozmowy jest bardzo prosty. Wystarczy zapytać rolników o organizacje rolnicze, wówczas wymienią Kółka Rolnicze, KRUS, ARiMR i ODR. Te odpowiedzi będą najczęstsze.
Proszę przy tym sprawdzić, która z tych organizacji wypłaciła najwięcej unijnego wsparcia dla rolników. W końcu dożynki są świętem rolników.
Co do kolejnego argumentu to proszę zapoznać się z harmonogramem narady z udziałem Ministra, o której mowa w tekście. Czy ma ona zbyt małe znaczenie odnośnie zagadnień merytorycznych związanym z udzielaniem wsparcia dla sektora rolniczego i leśnego?
Jeszcze jedna uwaga na marginesie. Ja rozmawiałam z dyrektorem instytucji, a Pan/Pani widzi w tym rozmowę z osobą prywatną, której nazwiska w przeciwieństwie do mnie cały czas Pan/Pani używa.
Ponadto w całym wywiadzie nie padają stwierdzenia w pierwszej osobie, a jedynie w trzeciej. Bowiem wypowiedź dotyczy przedstawiciela organizacji, a nie osoby prywatnej. Logicznym jest, że osobą wypowiadającą się odnośnie podległej instytucji jest osoba nią zarządzająca, czyli dyrektor, a nie np. palacz z kotłowni.
Wywiad nie dotyczy kwestii dożynek czego Czytelnik/Czytelniczka nie raczył/ nie chciał (niepotrzebne skreślić) zauważyć.
Nie moją intencją jest dochodzić, kto i jaki miał udział w organizowaniu imprezy, stwierdzam jedynie zaangażowanie w kwestie pomocy dla rolnictwa.
Co do innych organizacji to mają one tak samo otwartą drogę do zabierania głosu, pytanie tylko czy maja takie życzenie.
Odnośnie zarzutu o nadużycia, to myślę, że zdecydowanie najbardziej nagannym nadużyciem względem drugiej osoby jest wkładanie w jej usta słów, których nie wypowiedziała oraz przypisywanie intencji, które nie miały miejsca.
Dlatego dalsze wpisy pozostaną bez komentarza, jakkolwiek napastliwe i paszkwilowate będą.
Galeria jurajska wynurza się z mgły - betonowy kolos, przerośnięty ryneczek z Wałów Dwernickiego Informacja - czyli aktualności z Częstochowy, przepisy sezonowe, naturalne meble ogrodowe, tai-chi Częstochowa premiery płytowe, Festiwal TeatrówOgródkowych - Carpe Diem, Herzog na Antarktydzie - Spotkania na krańcu Świata, babcine sposoby na przeziębienie i nie tylko, kultura, piosenka, aranżacja, tekst na zamówienie, strony www, dzień świstaka, puchatek, Sposoby na przeziębienie, tai-chi Częstochowa ziemia na krawędzi, Strucla z makiem - potrawy sezonowe, "Metafizyka z Jasną Górą w tle"; recenzja książki Światło potrawy sezonowe
Trujące owoce w ogrodzie
Sporo popularnych ogrodowych roślin zawiera substancje szkodliwe dla zdrowia(...)











